Myśliwy opowiada koledze o swoim polowaniu na niedźwiedzia:
– Biegnę za nim przez krzaki, nagle zatrzymał się i ruszył w moją stronę! To ja fuzję z pleców i w nogi! Niestety, poślizgnąłem się i upadłem na ziemię.
– O rety, ja to bym ze strachu w spodnie narobił!
– A ty myślisz, że ja na czym się poślizgnąłem?