Przyjeżdża Stasiek z Anglii, a Ojciec do niego mów…
Przyjeżdża Stasiek z Anglii, a Ojciec do niego mówi: – Stasiek! Wywieź gnój – What – What krowy, what konia
Śmieszne Dowcipy, Dobre żarty. Wyjątkowy Humor. Duży zbiór Kawałów. U nas nie będziesz się nudził
Przyjeżdża Stasiek z Anglii, a Ojciec do niego mówi: – Stasiek! Wywieź gnój – What – What krowy, what konia
Lecą sobie ufoludki patrzą a na łące pasie się krowa. W książce przeczytali, że krowa pije wodę a daje mleko. Więc dwóch wzięło krowę za łeb i włożyli do rzeki, a trzeci podniósł kite i czekał na mleko. Po chwili krowa osrała go, otarł się z gówna i krzyczy: – podnieście łeb bo muł zaciągnęła.
W autobusie MPK: Panie zejdź pan ze mnie, bo ten pode mną mówi, że ten spod niego wysiada!
Wchodzi baba do lekarza i się czołga. Lekarz pyta: – Co się stało? – Mam lęk wysokości.
Jedzie dresiarz nową bryczką po polnej drodze, nagle łapie gumę. Wysiada, zabiera się do wymiany koła a tu zjawia się jego kolega: – Co robisz? – Kółko. Na te słowo kolega dresiarza wybija szybę w drzwiach kierowcy i mówi: – To ja zrobię radyjko.
Michał W. wbiega na scenę. Ręce w geście pozdrowienia. Uśmiech na twarzy. Jupitery dyskretnie podkreślają czerwień jego czupryny. Spogląda na widownię – konsternacja. Na sali znajduje się jedna jedyna osoba, kobieta po trzydziestce… Starając się odzyskać rezon, Michał W. namiętnym (choć lekko drżącym) głosem mówi do mikrofonu: – Dzisiaj zaśpiewam tylko dla ciebie, bejbe! – Dobra, byle szybko, ja tu jeszcze posprzątać muszę!
Przy ognisku siedzą: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna i palą fajkę pokoju. W pewnym momencie Winnetou wstaje i odchodzi w mrok. Po chwili słychać: – ŁUP! Aua!!! Winnetou wraca z ogromnym guzem na czole. Nic jednak nie mówi, tylko siada przy ognisku i pali dalej fajkę. Po chwili wstaje Inczuczuna i odchodzi w ciemność. I znów słychać: – ŁUP! Aua! Inczuczuna wraca z ogromnym guzem na czole. Jest jednak indiańskim wodzem, więc spokojnie i bez słowa siada przy ognisku gdzie pali swoją fajkę. Widząc to Old Shatterhand wstaje i rusza w ciemność. I znów słychać: – ŁUP! Aua!!! Old Shatterhand wraca do ogniska z ogromna bulą na czole i siada przy ognisku bez słowa. Widząc to Winnetou mówi do Old Shatterhanda: – Widzę, że mój biały brat też nadepnął na te cholerne grabie.
Jedzie blondynka samochodem 250/h, nagle uderzyła w słup i się odzywa: – No przecież trąbiłam.
Jest rzeka NIL i kawałek tej rzeki uzdrawia. Więc przychodzi koleś bez ręki wchodzi do wody i zaczyna pływać. Gdy wychodzi z wody widzi, że ma 2 ręce po czym zaczyna się cieszyć. Później przychodzi koleś bez nogi wchodzi do wody zaczyna się kąpać, po czym wychodzi po chwili i zaczyna wołać: – ja pierdziele ja mam nogę Po czym poszedł sobie szczęśliwy. Następnie przychodzi koleś niewidomy obmywa twarz i woła: – ja widzzzzę !! Po radości poszedł, ciesząc się. Nagle z daleka jedzie koleś na wózku inwalidzkim. Przejeżdża przez wodę i woła: – ja pierdole nowe koła!!!
Przyszedł krasnal do apteki i pyta: – Czy jest aspiryna? – Jest. Zapakować? – Nie, potoczę.